Quibi zostanie zamknięty

Dziś mamy do czynienia z tak dużą konkurencją na rynku, że czasem nawet nowatorskie pomysły już na starcie przegrywają z konkurencją. Przykładem tego są choćby nowe kasyna online oferujące informacje, np. Vulkan Vegas jak wypłacić pieniądze? Do tego dochodzą problemy techniczne. Świetnym tego przykładem może być Quibi, który mimo ambitnych planów ma zostać zamknięty.

Czym jest Quibi?

Quibi to ambitny projekt, za którym stoi Jeffrey Katzenberg, który był szefem działu filmów Disneya w latach 80. i 90., jak i również współzałożycielem DreamWorks Animation. Już na samym początku Quibi zebrał aż 1,75 miliarda dolarów od inwestorów, w tym od wszystkich większych wytwórni w Hollywood.

Głównym założeniem serwisu było stworzenie platformy streamingowej wideo, która będzie dostosowana do odbiorców mobilnych. To jednak nie wszystko, gdyż ideą serwisu było dotarcie do młodszych odbiorców, którzy cenią sobie krótkie materiały. Zatem w założeniu każdy odcinek serialu, film dokumentalny na Quibi miał mieć maksymalnie 10 minut długości. Już na starcie reklamowano się tym, że w serwisie obecne będą dzieła takich gwiazd jak Steven Spielberg, Steven Soderbergh, bracia Russo. Każda osoba, która założyła konto do 30 kwietnia, mogła skorzystać z aż 90 dni darmowego okresu próbnego.

Nietrafiony pomysł, zła realizacja?

Quibi jako w teorii usiana gwiazdami, mobilna usługa przesyłania strumieniowego, od samego początku z trudem nadążała za własną sławą. Właśnie dowiedzieliśmy się, że zostanie zamknięta niecałe siedem miesięcy po jej uruchomieniu. Aktualni subskrybenci otrzymają w niedługim czasie osobne powiadomienia o ostatecznym terminie, do którego mogą korzystać z serwisu.

Chociaż według oficjalnych danych firma posiada wystarczająco dużo pieniędzy, aby kontynuować działalność nawet przez dłuższy czas, to jednak decyduje się na szybki koniec. Firma będzie szukać ewentualnego nabywcy, aby zwrócić pieniądze swoim inwestorom. W oficjalnym komunikacie wyczytać możemy, że Quibi był wielkim pomysłem i nie było nikogo, kto chciałby odnieść sukces bardziej niż my. Nasza porażka nie wynikała z braku starań; rozważaliśmy i wyczerpaliśmy każdą dostępną dla nas opcję.

Od samego początku projekt był nieco kontrowersyjny. Zaczęto tworzyć bardzo drogie, pełne gwiazd programy wydawane w 10-minutowych lub krótszych odcinkach, które można było oglądać tylko na telefonach lub innych urządzeniach mobilnych. Choć na początek zebrano kapitał blisko 2 miliardów dolarów, to jednak polityka serwisu okazała się nietrafiona. Przez pierwsze 3 miesiące praktycznie każdy korzystał z serwisu za darmo. Według danych już na początku pobrano aplikację na Androida i iOSa ponad 4,5 miliona razy. Wraz z zakończeniem okresu próbnego aż 90% widzów nie zdecydowało się na kontynuowanie subskrypcji. Zebrano ponad 1,6 mln stałych widzów przy abonamencie niecałych 8 USD miesięcznie, co dało łączny dochód 250 mln. Okazał się on zbyt niski, aby mówić o rentowności serwisu.

Powody porażki są według nas dwa. Pierwszym jest to, że Quibi już na starcie musiał zmierzyć się z Netflixem, HBO GO, Disney Plus, Apple TV Plus, a także YouTube, który jest gigantem i specjalistą od krótkich materiałów. Drugim powodem była zła polityka pod względem dostępu do materiałów. Z chwilą wystartowania serwisu nie mieliśmy do czynienia z wieloma materiałami, a zwłaszcza hitami.

Ponadto do dziś nie doczekaliśmy się zapowiadanych hitów w reżyserii znanych twórców. Pokazuje to, że już od początku Quibi nie był w stanie konkurować z największymi serwisami streamingowymi. Każdy z nich przecież nie tylko dostępny jest na smartfonach, lecz i innych urządzeniach, zwłaszcza TV, komputerach.

Article Categories:
Chillout

Dodaj komentarz